Wiadomości z Ukrainy

Źródło - ReutersPo spotkaniu amerykańskiego prezydenta Baraka Obamy z Petrem Poroszenką, ostatni ogłosił, że Stany Zjednoczone odmówiły Ukrainie w nadaniu specjalnego statusu partnera nie będącego członkiem NATO, bowiem państwo ukraińskie już ma taki w status w stosunkach Ukraina-USA.

- Poziom współpracy i bezpieczeństwa według takiego układu już jest bardzo wysoki a nawet wyższy, niż u Argentyny, która ma status „sojusznika NATO”. I tak otrzymaliśmy  znacznie więcej, niż prosiliśmy – powiedział dziennikarzom ukraiński prezydent.

18 września Petro Poroszenko spotkał się z amerykańskimi parlamentarzystami, do których wygłosił godzinne przemówienie. Następnie odbył długą rozmowę z prezydentem USA.

Status „partnera USA poza granicami NATO”, o które ubiegała się także Ukraina, mają Japonia, Korea Południowa oraz Izrael.

Redakcja

16 września wśród tych 137 europarlamentarzystów, którzy głosowali przeciwko ratyfikacji umowy stowarzyszeniowej Ukrainy z UE było także czterech Polaków.

Najwięcej sprzeciwili się nadaniu możliwości Ukrainie dołączyć się w przyszłości do Unii Europejskiej Francuzi (30% wszystkich deputowanych od tego państwa w Europarlamencie),  Brytyjczycy (30%), Grecy (50%) oraz Czesi (25%).

Polacy Janusz Korwin-Mikke, Stanisław Józef Żółtek, Robert Jarosław Iwaszkiewicz i Michał Marusik reprezentujące siły prawicowe, też głosowały przeciwko ratyfikacji umowy stowarzyszeniowej.

Większość tych, kto głosował przeciwko, reprezentują ultraprawicowe i ultralewicowe kierunki polityczne. Wcześniej przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz ukarał Janusza Korwina-Mikke za rasistowskie hasła, obrażające ciemnoskórych mieszkańców Europy. Korwin-Mikke nazwał ich „murzynami”, chociaż potem próbował tłumaczyć się ze swoich słów.

Redakcja

 


Źródło - msz.gov.pl. Fot. M. KosińskiNa ręce ministra spraw zagranicznych Polski Radosława Sikorskiego przekazano flagi i pieczęcie ze zlikwidowanego Konsulatu Generalnego RP w Sewastopolu na Krymie.

Konsul Wiesław Mazur, który reprezentował Polskę na Krymie pod koniec misji, podczas uroczystości w Warszawie potwierdził, że zarówno Polska, jak i cała Unia Europejska nie uznała włączenia Krymu do Rosji.

Konsulat Generalny RP działał w Sewastopolu przez cztery lata od lata 2010 roku. Oficjalne otwarcie odbyło się w kwietniu 2011 roku. Podobnie jak inne polskie placówki dyplomatyczne sewastopolski KG wydawał wizy krajowe i Schengen, współpracował z miejscowymi Polakami i otaczał opieką polskich obywateli, przebywających na Krymie.

Na podstawie informacji msz.gov.pl

 

Źródło - msz.gov.pl. Fot. M. Kosiński

 

Źródło - msz.gov.pl. Fot. M. Kosiński

Źródło - www.dem-alliance.orgPodczas kolejnego posiedzenia ukraińskiego rządu, które odbyło się 17 września, dzień po uchwaleniu w Radzie Najwyższej ustawy lustracyjnej, premier Arsenij Jaceniuk akcentował, że do 1 września 2015 roku ponad 1 milion urzędników państwowych i milicjantów zostanie odsuniętych od wykonywanych obowiązków.

Jedynie ci, którzy swoje stanowiska otrzymali w wyborach (deputowani do rad miejskich, obwodowych), unikną utraty miejsca pracy. Ustawą zostaną objęte także stanowiska premiera, ministrów, ich zastępców oraz przewodniczących administracji obwodowych.

Wszystkich odsuniętych od wykonywania obowiązków służbowych, będzie obowiązywał zakaz obejmowania jakichkolwiek stanowisk w służbie państwowej przez 10 lat.

Drugą kategorię osób objętych lustracją, stanowią ci, którzy według decyzji sądu zostali uznani za separatystów. Stracą oni możliwość pracy, jako urzędnicy państwowi przez następne 5 lat.
Przy każdym ministerstwie zostanie utworzona komisja lustracyjna. Przy resorcie sprawiedliwości będzie funkcjonowała Rada Społeczna z zakresu pytań lustracji.

Redakcja

GK

Źródło - unian.uaPodczas uchwalenia tego historycznego dokumentu na sali Rady Najwyższej „panowała taka sama atmosfera, jak w 1991 roku, kiedy to Ukraina zdobyła niepodległość” powiedział 16 września po głosowaniu za ratyfikację umowy stowarzyszeniowej prezydent Petro Poroszenko.

"Za" ratyfikacją umowy głosowało 355 z 400 ukraińskich parlamentarzystów natomiast w Strasburgu – 535 eurodeputowanych. Głosowanie obywało się w trybie wideokonferencji. Ukraińcy widzieli salę parlamentu w Strasburgu, a europarlamentarzyści – swoich ukraińskich kolegów w Kijowie.

Prezydent Poroszenko natychmiast podpisał ratyfikowaną umowę i dodał, że za szansę dla Ukrainy stania się członkiem europejskiej wspólnoty swoim życiem zapłaciło ponad 100 członków Niebiańskiej Sotni i blisko 900 ukraińskich żołnierzy. Według Poroszenki żaden naród nie płacił tak wysokiej ceny za prawo bycia Europejczykami.

Ukraiński premier Arsenij Jaceniuk, który także pojawił się na sali Rady Najwyższej dodał, że „Ratyfikacja – to tylko początek długiej drogi do Europy” a elity polityczne powinni okazać takie same dążenia do zmian, jak naród ukraiński”.

Ukraiński rząd i prezydent przygotowują Narodowy Plan reform „Ukraina-2030”, który ma objąć wszystkie struktury państwa ukraińskiego.

Po rezygnacji Janukowicza z podpisania w listopadzie 2013 roku na szczycie w Wilnie umowy stowarzyszeniowej z UE, w kraju wybuchła Rewolucja Godności, którą nazywano także Majdanem. Wskutek determinacji zwykłych Ukraińców, Janukowicz i większość jego ministrów uciekła do Rosji. Umowę stowarzyszeniową podpisał nowo wybrany prezydent Poroszenko na szczycie w Brukseli 27 czerwca 2014 roku.

Redakcja

GK

 


Źródło - autoconsulting.uaNiebieski samochód opancerzony ГАЗ-2330 "Тигр", który został przekazany prorosyjskim separatystom przez lidera rosyjskiej partii LDPR Włodzimierza Żyrinowskiego na początku maja, został uszkodzony w walkach i dostał się do rąk żołnierzy ukraińskiej Gwardii Narodowej.

Nowa zdobycz może być wykorzystana w roli „cennego trofeum”. Jedni chcą napisać na nim „słowa miłości” do Putina i wysłać w turnus po miastach Ukrainy, inni proponują urządzić w „Tygrysie” mobilną ubikację.

Wskutek walki pomiędzy ukraińskimi żołnierzami i terrorystami w „Tygrysie” Żyrinowskiego zostały wybite okna i uszkodzono przednią część nadwozia.

Redakcja

GK

 

 

Majowe zdjęcia prezentu Żyrinowskiego dla prorosyjskich terrorystów na Ukrainie

Źródło - unian.uaOd 39 do 45% mieszkańców Krymu zdecydowało się na wzięcie udziału w głosowaniu na kandydatów do miejscowej Rady Najwyższej. Tak niską frekwencję przedstawiciele Centralnego Komitetu Wyborczego Rosji tłumaczą tym, że niedziela 14 września była dniem wolnym od pracy i większość mieszkańców półwyspu wybrała wylegiwanie się na plaży zamiast głosowania.

Diametralnie inne zdanie na ten temat ma lider Tatarów Krymskich Refat Czubarow. Niską frekwencję na wyborach nazwał początkiem „otrzeźwienia” społeczeństwa po majowej euforii, wywołanej przyłączeniem półwyspu do Federacji Rosyjskiej. Według Czubarowa, na wybory ludzie nie szli celowo, ponieważ nie chcieli głosować na „Jedyną Rosję”, LDPR i KPRF. Nie zważając na to wymienione siły polityczne wejdą do krymskiego parlamentu. Najlepszy wynik uzyskała proputinowska „Jedyna Rosja”, pozostawiając konkurentów daleko w tyle.

W każdej dzielnicy wyborczej zdarzały się wypadki celowego psucia kartek w celu nagłośnienia swojej pozycji politycznej, odmiennej od kursu FR. Krymski dziennikarz Szewket Namatułłajew opowiedział o napisach „Sława Ukrainie” i „Putin, zwróć Krym” na niektórych z nich.

Redakcja

GK

 

 

 

 

 

Źródło - svaboda.orgPrzedstawiciele terrorystycznych organizacji DNR i LNR, którzy brali udział w rozmowach w Mińsku, szukają powodów by udowodnić, że jakoby „nie byli bezpośrednimi uczestnikami spotkania trójstronnego, a tylko podpisali się  pod protokołem, który otrzymali do wglądu”.

Przewodniczący „Rady Najwyższej” DNR Lytwynow twierdzi, że „premierzy” Aleksander Zacharczenko oraz Igor Płotnickij byli tylko świadkami i biernymi uczestnikami rokowań. Zacharczenko, według Lytwynowa, opowiedział także, że terroryści pojechali tam wyłącznie z szacunku do prezydenta Putina. Premierzy uważnie słuchali, o czym rozmawiano i wzięli do uwagi punkt widzenia wszystkich.

- Nie ma możliwości, żeby wykonać wszystkie 12 punktów tego protokołu o zamiarach, jest on raczej podstawą dla przyszłych pertraktacji – ogłosił Łytwynow.

5 września po kilkugodzinnych rokowaniach pomiędzy byłym prezydentem Ukrainy Leonidem Kuczmą, przedstawicielami DNR i LNR został podpisany protokół o rozejmie na Donbasie, który miał obowiązywać już tego samego dnia od 18.00.

Redakcja

 


Źródło - http://www.volynpost.comZdrada interesów Majdanu czy próba zapobiezenia dalszemu rozlewowi krwi?

Wieczorem 12 września ukraiński MSZ ogłosił o zakończeniu trójstronnego spotkania w formacie Ukraina-Rosja-UE. Minister spraw zagranicznych Pawło Klimkin zgodził się na warunki Rosji, polegające na odroczeniu wdrożenia w życie podpisanej w czerwcu umowy stowarzyszeniowej z UE. Równocześnie minister obiecał, że w trybie jednostronnym Europa przedłuży handlowe preferencje dla ukraińskich producentów, eksportujących swoją produkcję do krajów Unii.

Rezultat piątkowych rokowań wzbudził burzę niezadowolenia w środowisku ukraińskiej prawicy. Zastępca ministra spraw zagranicznych Danyło Łubkiwskij podał się do dymisji przez niezgodę z działaniami swojego zwierzchnika:

- Nie wątpię, że znajdą się racjonalne i praktyczne wytłumaczenia na zainstaniałą sytuację. Ale przeciwko naszej niepodległości również wystosowano niegdyś wiele argumentów. Uchwalona decyzja daje zły sygnał dla wszystkich – zaczynając od agresora poprzez naszych sojuszników,  na ukraińskich obywatelach kończąc – twierdzi Łubkiwskij.

Ogłoszone porozumienie, według rosyjskich źródeł, ma stać się częścią głębszego pakietu porozumień z UE. Już wiadomo, że część eurointegracyjnych inicjatyw Ukrainy zostanie przyhamowana – co najmniej do początku 2016 roku.

Redakcja

GK

Źródło - unian.uaCharków do dziś jest miastem, w którym przetrwało najwięcej pomników Lenina. W noc z 11 na 12 września w żowtnewym oraz ordżonikidzewskim rejonie miasta nieznani sprawcy zniszczyli dwa popiersia komunistycznego wodza. Milicja nie zdążyła złapać śmiałków. Przewodnicząca ordżonikidzewskiej administracji rejonowej Olga Wielmożna zapewniła, że za własne koszty pomniki zostaną odrestaurowane.

Po tym, jak w sierpniu przez Charków przeszła fala „obalenia Leninów”, podczas której padły 3 pomniki, burmistrz Charkowa Gennadij Kernes opublikował apel do mieszkańców miasta, w którym podkreślił, że „władze Charkowa zrobią wszystko, by uratować uszkodzonych Leninów”.

Redakcja

GK

Źródło - media100.orgKrajowa Rada Radiofonii i Telewizji zwróciła się do Ministerstwa Finansów z prośbą o udostępnienie środków na produkcję ukraińskich seriali. Prezes Rady Jurij Artemenko zaznaczył, że wycofanie z emisji rosyjskich seriali wymaga zamiany ich na dobrej jakości seriale ukraińskie.

Pod koniec pierwszej dekady września ukraińska KRRiT zabroniła retranslacji w sieciach kablowych i telewizji cyfrowej 15 kanałów rosyjskiej telewizji. Propagowały one tzw. „Russkij mir” i zniekształcały realny stan spraw podczas konfliktu zbrojnego na wschodzie. Pod wpływem rosyjskiej telewizji, kontrolowanej przez Kreml, znaczna ilość mieszkańców Donbasu poparła terrorystyczne organizacje DNR i LNR, które począwszy od maja br. celowo niszczyły infrastrukturę na wschodniej Ukrainie.

Redakcja

GK

 


Źródło - www.deon.plZgodnie z umową  pomiędzy ukraińskim „Naftogazem” a polskim PGNiG, od kwietnia br. Ukraina kupiła w Polsce ponad 121 mln m3 rosyjskiego gazu i dostarczyła go na swoje terytorium w systemie rewersowym. 8 września Rosja drastycznie (o 20%) obniżyła dostawy gazu do Polski, 9 września ta liczba wzrosła do 24%. Polska spółka zmuszona była do zaprzestania reeksportu gazu do Ukrainy ponieważ mogłoby to grozić brakiem tego surowca dla potrzeb Polski.

Oprócz RP Ukraina kupuje rosyjski gaz także od Słowacji. Prawdopodobnie Gazprom spróbuje odciąć państwo ukraińskie także od tego źródła.

16 czerwca Rosja zmniejszyła dostawy gazu na Ukrainę do zera. Dziś w sztokholmskim sądzie rozpatrywane są dwa pozwy sądowe. Jeden rosyjski – na 4,5 mlrd USD, drugi – ukraiński z pretensjami roszczeniowymi do Rosji – na 6 mlrd USD.

Redakcja

GK

Źródło - http://www.mil.gov.ua/9 września upłynął termin poboru Ukraińców do służby wojskowej w ramach tzw. „trzeciej fali mobilizacji”. Przez 45 dni oddziały wojskowe różnych służb zostały dokompletowane snajperami, czołgistami oraz artylerzystami. Przeważnie trafiali do wojska ci, którzy już poprzednio służyli w wojsku. Jak zapewnia rzecznik RBN Ukrainy Andrij Łysenko, ilość ochotników znacznie przewyższa faktyczne zapotrzebowanie.

Wskutek przeprowadzonej mobilizacji, ukraińska armia powiększyła się o trzy brygady. Walczący żołnierze przebywający na wschodzie Ukrainy od czterech miesięcy, mogli przejść rotację i wrócić na jakiś czas do swoich domów i rodzin.

Redakcja

GK

 


Źródło - www.e-dach.com.ua - Zgodnie z ustaleniami mińskiego protokołu, na Ukrainie zostanie utworzona „specjalna strefa”, która  obejmie blisko 1/3 części obwodu ługańskiego i donieckiego – twierdzi lider partii „Blok Piotra Poroszenki” Jurij Łucenko. Ze słów radcy ukraińskiego prezydenta wynika, że „niektóre rejony na Doniecczyźnie i Ługańszczyźnie, które nie są kontrolowane przez ukraińskie władze, zostaną oddzielone od reszty Ukrainy przy pomocy specjalnych konstrukcji z drutu i betonu, chociaż formalnie pozostaną w składzie państwa ukraińskiego”.

Żeby zapobiec dalszemu przelewowi krwi strona ukraińska podczas rozmów w Mińsku zgodziła się na warunki Rosji i prorosyjskich separatystów. W skutek osiągniętych porozumień na mapie Europy pojawi się kolejna strefa z „zamrożonym konfliktem”, podobnie, jak w Naddniestrzu czy Abchazji. Czy będzie nosiła nazwę DNR czy Noworosja – jeszcze nie wiadomo.

Jurij Łucenko powiedział także, że udało się dogadać ze stroną rosyjską na temat wzięcia pod kontrolę rosyjsko-ukraińskiej granicy. Zaczęła się demarkacja „specjalnej strefy”.

O tym, że Rosja jest „zadowolona” z mińskich rozmów, świadczy fakt, że przez ostatnie kilka dni z jej terytorium nie są przerzucane kolejne dostawy broni ani samochody opancerzone.

Redakcja

GK

Źródło - sayga12.ru Po koniec pierwszego tygodnia września ukraiński batalion „Feniks” otrzymał broń wielkiego kalibru. Oprócz szybkostrzelnych 23-mm dział, ukraińscy żołnierze dostali także moździerze BM-37 1943 roku produkcji. BM-37 znajdowały się w uzbrojeniu Armii Czerwonej jeszcze w roku 1939 podczas sowiecko-japońskiej wojny w pobliżu mongolskiej rzeki Chałchin-Goł.

Znany wolontariusz Jurij Birukow powiadomił na swoim FB, że bataliony ochotnicze otrzymały także karabiny maszynowe ДШКМ, granatniki АГС-17 “Płomień” i dużą ilość amunicji.

Dużo mniej doświadczone bataliony ochotnicze „Donbas”, „Azow” czy „Ajdar” zaprezentowały znacznie większą skuteczność w walce z prorosyjskimi terrorystami, niż regularne wojsko. Niestety mogli być uzbrojeni tylko w lekką broń palną, z którą mieli walczyć przeciwko czołgom i „Gradom”. Dzięki zmianie ustawodawstwa, to ograniczenie tydzień temu zostało zniesione.

Redakcja

GK

Źródło - news.sever-strasti.comCzyny prezydenta Rosji świadczą o tym, że on, tak samo, jak i pierwszy w historii bratobójca Kain, został opętany przez szatana.

Te słowa znalazły się w oficjalnym komunikacie Patriarchy Kijowskiego i całej Rusi-Ukrainy Filareta, który został opublikowany na oficjalnej witrynie Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej Kijowskiego Patriarchatu.

- Muszę konstatować, że wśród ochrzczonych w cerkwi prawosławnej władców tego świata pojawił się prawdziwy Kain, nie według imienia, lecz według czynów. Putin popełnia dwa straszne grzechy – zabójstwo i kłamstwo a natchnienie bierze od diabła. Właśnie z jego woli rosyjskie media w różnych językach rozprzestrzeniają cyniczne kłamstwa o Ukrainie, skierowane przeciwko suwerenności naszego państwa, prowokują rozlew krwi i zabójstwa na Donbasie. Wysyłając własnych żołnierzy do cudzego państwa. Uważa on, że panuje u nas „wojna domowa”, do której Rosja nie ma żadnego stosunku. W czasie, gdy poległych ukraińskich żołnierzy chowają, jak bohaterów, zabitych z jego armii chowają, jak psy, starannie zacierając ślady o prawdziwych przyczynach ich śmierci. Ten władca cynicznie kłamie, mówiąc, że jego państwo nie jest stroną konfliktu, chociaż osobiście robi wszystko, by ten konflikt trwał nadal. Na rosyjskim prezydencie leży „największa wina” za śmierć cywilnych mieszkańców na wschodzie Ukrainy. On może w jednym dniu nakazać by skończyło się zabijanie i przelew krwi ale przez swój szatański honor kontynuuje pomnażanie zła. Nazywając się bratem dla ukraińskiego narodu, tak naprawdę stał się on nowym Kainem. W niego tak jak w Judasza Iskariotę wszedł szatan.

Redakcja

GK


Prorosyjscy separatyści już kilkanaście razy złamali warunki rozejmu, podpisanego 5 wŹródło - Twitterrześnia w Mińsku przez byłego prezydenta Ukrainy Leonida Kuczmę, ambasadora FR na Ukrainie Zurabowa, przedstawicielkę OBWE Heidi Tagliavini a także liderów terrorystycznych organizacji DNR i LNR Aleksandra Zacharczenki oraz Igora Płotnickiego.

Wczesnym rankiem 6 września poinformował o tym kierownik Centrum badań wojskowo-politycznych Dmytro Tymczuk:

- Po 18.00 (Red.: od tej godziny obowiązywał rozejm) terroryści razem z rosyjskimi oddziałami wojskowymi ostrzelali pozycje ukraińskich wojsk w pobliżu Popasnej, Krasnogorówki, Złotego oraz Nowotroickiego. Ukraińscy żołnierze dotrzymują rozejmu i strzelają tylko w wypadku ataków na swoje stanowiska.

Większość krajów Europy bardzo krytycznie oceniła efektywność podpisanego w Mińsku protokołu o przerwaniu ognia na Donbasie. Amerykański prezydent Barak Obama obwiniał Rosję o eskalację konfliktu zbrojnego na wschodzie Ukrainy, która bez ingerencji Federacji Rosyjskiej została by zakończona jeszcze na początku lipca.

Redakcja

GK

Źródło - pressa.todayDo obwodu rostowskiego, niedaleko ukraińskiej granicy, przybyło 6 mobilnych krematorów IN-50.1K. Rosyjska aktywistka Elena Wasyliewa twierdzi, że efektywność mobilnych krematoriów jest znacznie wyższa, niż zakopywanie rosyjskiego „ładunku 200” w ziemię.

- Dwie osoby już potwierdziły, że widziały w obwodzie rostowskim mobilne krematorium. Możemy oczekiwać, że w najbliższych dniach w pobliżu ukraińskiej granicy pojawią się kupy popiołu – mogą to być resztki naszych rosyjskich żołnierzy – mówi Wasyliewa.

Redakcja

GK

 


 

 

Jak funkcjonuje mobilne rosyjskie krematorium można zobaczyć na wideo

 

Źródło - Twitter Wojciecha BojanowskiegoDziennikarka Tetiana Czornowił, która podała się do dymisji ze stanowiska przewodniczącego Komitetu Antykorupcyjnego i została radcą Ministra Spraw Wewnętrznych, zaciągnęła się do batalionu „Azow” na ochotnika i stoi teraz na patrolu w punktach kontrolnych w Mariupolu – informuje polski dziennikarz Wojciech Bojanowski.

Ukraińska dziennikarka zasłynęła dzięki szokującym materiałom o majątkach byłego ukraińskiego prezydenta Wiktora Janukowicza i jego otoczenia, które opublikowała jeszcze przed EuroMajdanem. W noc z 24 na 25 grudnia jej samochód został zepchnięty z autostrady i zablokowany a sama dziennikarka została prawie do śmierci pobita przez bandytów.

Miesiąc temu Tetiana straciła na wschodzie męża, który służył w batalionie ochotniczym „Azow”. Dziś ona sama z karabinem w ręku broni Mariupola przed rosyjskim okupantem.

Redakcja

GK

Żródło - GoogleMinister Spraw Zagranicznych Ukrainy Pawło Klimkin a w ślad za nim rzecznik Departamentu Stanu USA Jennifer Psaki podziękowali francuskiemu rządowi za przesunięcie terminów przekazania Rosji lotniskowców „Mistral”.

- To bardzo ważna decyzja dla odnowienia pokoju w Europie – napisał Klimkin na swoim Twitterze.

Pierwszy francuski „Mistral”, który miał nosić nazwę „Sewastopol”, powinien był wyruszyć do krymskiego wybrzeża już na początku listopada. Rezygnując ze sprzedania Rosji okrętów, Francja może stracić ponad 1 mld Euro i będzie zmuszona szukać innego nabywcy. Drugi - „Władywostok” w ogóle nie wiadomo czy zostanie dokończony.

Okręt „Mistral” to statek wielozadaniowy. Może desantować na brzeg do 900 żołnierzy, przewozić do 15 helikopterów oraz samochody opancerzone. „Mistrale”, które miały trafić do Rosji, były specjalnie dostosowane do funkcjonowania w warunkach Morza Północnego. W porównaniu z francuskimi analogami, wewnętrzne hangary zwiększono w celu przewożenia helikopterów Ka-28 i Ka-52K.

Idea zakupu przez Rosjan francuskich okrętów wojskowych pojawiła się jeszcze w 2008 roku podczas kolejnego „Euronawalu”, kiedy admirał Wysocki podszedł do makiety „Mistrala”, tknął w nią palcem i zapytał „Ile kosztuje?” Po podaniu ceny, nie długo myśląc powiedział: „Chcemy takie dwa”.

Redakcja

GK

Źródło - wikipedia

Mistral w trakcie budowy we francuskiej stoczni


Źródło - konflikty.wp.pl35 polskich żołnierzy z 25. Brygady Kawalerii Powietrznej razem z 200 żołnierzami USA, Wielkiej Brytanii, Kanady, Gruzji, Niemiec, Łotwy, Łitwy, Mołdawii, Norwegii, Rumunii i Hiszpanii wezmą udział w ćwiczeniach Rapid Trident, które odbędą się w Jaworowie (obwód lwowski, 15 km od wschodniej granicy polskiej). Razem z 1100 ukraińskich żołnierzy będą uczyli się wspólnie patrolować i rozminowywać ładunki wybuchowe.

Celem ćwiczeń, jak informuje Dowództwo SZ USA w Europie, jest promowanie regionalnej stabilności i bezpieczeństwa, wzmocnienie partnerstwa i zaufania przy zwiększaniu zdolności do współpracy sił lądowych Ukrainy, NATO i narodów partnerskich.

W pierwszym tygodniu ćwiczeń polski dowódca kampanii będzie dowodził dwoma plutonami ukraińskimi, jednym mołdawskim i jednym polskim, w drugim tygodniu Polacy przejdą pod komendę ukraińskiego dowódcy.

Ze zrozumiałych powodów Rosja nie będzie uczestniczyła we wspólnych ćwiczeniach na Ukrainie Zachodniej.

Redakcja

GK

Żródło - twitterDo końca września Rosja planuje zaatakować Ukrainę od strony Odessy z kierunku Naddniestrza (Slobodzieja) – twierdzi prezes Mołdawskiego Stowarzyszenia Kombatantów Wojny na Dniestrze 1992 roku „Tiras-Tigina” podpułkownik Anatol Karaman.

Przed początkiem ukraińsko-rosyjskiego konfliktu na wschodzie, w Naddniestrzu stacjonowało tylko 2000 rosyjskich żołnierzy, którzy ochraniali magazyny broni pochodzących z czasów ZSRS. Podpułkownik Karaman twierdzi, że na początku września ta ilość wzrosła do 20 000 dobrze wyszkolonych wojskowych dysponujących znaczną ilością samochodów opancerzonych. Rosja, według niego, planuje otworzyć drugi front w kierunku Odessy.

Naddniestrze graniczy z jednej strony z obwodem winnickim z drugiej – z obwodem odesskim. Odległość od granicy Naddniestrza z Ukrainą do Winnicy stanowi tylko 150 kilometrów.

Redakcja

GK

 

 


Źródło - http://gb.cri.cn/270 osób, które przyjechały na Krym uciekając z terytorium, kontrolowanego przez DNR i LNR, zostało przewiezionych samolotami „Orenburzkich Linii Lotniczych” z Symferopola do Petropawłowska Kamczatskiego.

Zastępca przewodniczącego kamczatskiej administracji Karpenko zapewnił, że miejscowe władze postarają się pomóc uciekinierom jak najszybciej adaptować się do „nowych warunków”.

Przedstawiciel okupacyjnej władzy na Krymie Sergiej Aksionow jeszcze 21 sierpnia ogłosił o „wielkim przesiedleniu ”do Rosji tych, którzy uciekli na półwysep i chcieli tam zostać. Pierwsze tysiąc takich osób trafiło na Sybir, do ostatniego momentu nie wiedzieli, co z nimi będzie.

Redakcja

GK


Źródło - tyzhden.ua1 września w 75. rocznicę początku II Wojny Światowej przedstawiciele polskiej inteligencji opublikowali list, w którym apelują do zatrzymania putinowskiej agresji. Jeżeli Europa nadal będzie milczała to, według autorów tekstu, Rosja zrujnuje światowy układ bezpieczeństwa, który budowano od 1945 roku.

Apel został podpisany przez Władysława Bartoszewskiego, Jacka Denla, Ingę Iwasiuw, Ignacego Karpowicza, Wojciecha Kuczka, Dorotę Masłowską, Tomasza Różyckiego, Janusza Rudnickiego, Piotra Sommera, Olgę Tokarczuk, Agatę Tuszyńską, Andrzeja Wajdę, Kazimierza Wóycickiego i innych.

Publikujemy tekst w całości. Oryginał znajduje się na stronie http://www.euractiv.pl/

"Umrzeć za Gdańsk? Ta fraza symbolicznie ukazuje postawy Europy Zachodniej wobec wojny, która wybuchła 75 lat temu. Francja i Wielka Brytania trzykrotnie ośmieliły dyktatora Niemiec: Anschluss Austrii, zajęcie Sudetów, a wreszcie rozbicie Czechosłowacji nie miały dla Hitlera i jego państwa żadnych poważnych konsekwencji" - piszą polscy intelektualiści w apelu do obywateli i rządów Europy. 
Nawet kiedy 1 września 1939 roku, po zawarciu paktu niemiecko-sowieckiego, padły pierwsze strzały w Gdańsku, zachodnie mocarstwa odważyły się tylko na podjęcie tzw. „dziwnej wojny”. Tym samym ośmieliły Hitlera po raz czwarty, myśląc, że za cenę śmierci Gdańska uratują własne życie. Następną okupowaną stolicą był Paryż, a bomby zaczęły wkrótce spadać na Londyn. Dopiero wtedy głośno zawołano: „Stop!” i „Nigdy więcej wojny!”

Taka egoistyczna i krótkowzroczna polityka Europejczyków wobec agresora nie może się więcej powtórzyć. Tymczasem rozwój sytuacji i nagły wzrost napięcia przypomina stan z 1939 roku. Agresywne państwo – Rosja - zajęło część terytorium swego mniejszego sąsiada: Krym. Wojska i służby specjalne prezydenta Putina, często występując incognito, operują na wschodzie Ukrainy, wspierają terroryzujące tamtejszą ludność formacje i otwarcie grożą inwazją.

Jedna rzecz stanowi novum w stosunku do roku 1939: Agresorowi udało się w ostatnich latach, w czasie, kiedy zachodni partnerzy jeszcze wierzyli w jego „ludzką twarz“, wciągnąć w orbitę swoich interesów wielu europejskich polityków i biznesmenów. Powstałe wówczas lobby wpłynęło i wpływa na politykę wielu krajów. Prowadzoną politykę wschodnią określano mianem „Russia first“, a nawet „Russia only“. Teraz legła ona w gruzach. Europa pilnie potrzebuje nowej, realistycznej Ostpolitik.

Dlatego apelujemy do naszych sąsiadów, współobywateli Europy, i ich rządów:

1.Prezydent Francji Francois Hollande i jego rząd stoją przed pokusą dokonania kroku, który byłby jeszcze gorszy niż bierność Francji w 1939 roku. W najbliższych tygodniach chcą jako jedyny kraj europejski, pomóc agresorowi: zamierzają sprzedać putinowskiej Rosji nowe, wielkie okręty bojowo-desantowe „Mistral“. Francja nawiązała współpracę w tej kwestii w 2010 i już wtedy wywołało to liczne protesty. Poprzedni prezydent Nicolas Sarkozy zbywał je standardowo słowami „zimna wojna się skończyła“. Teraz zaczęła się gorąca – tym samym nie ma podstaw do realizacji starej umowy. Już kilku polityków zaproponowało, by Francja sprzedała okręty NATO albo UE. Jeśli prezydent Hollande wkrótce nie zmieni zdania, obywatele Europy powinni go przekonać, bojkotując francuskie towary. Francja musi pozostać krajem wolności europejskiej, zachowując wierność swojej wielkiej tradycji.

2.Republika Federalna Niemiec już około roku 1982 zaczęła na wielką skalę uzależniać się od rosyjskiego gazu. Już wówczas polscy intelektualiści, w tym Czesław Miłosz i Leszek Kołakowski, ostrzegali przed nowymi rurociągami, nazywając je potencjalnymi „narzędziami szantażu“ Europy: zwracali na to również uwagę prezydenci RP, zarówno Aleksander Kwaśniewski jak Lech Kaczyński. Ale politycy niemieccy, czy to za sprawą niemieckiego kompleksu winy, czy to z wiary w „rosyjski cud gospodarczy“ i nadziei na własne korzyści współpracę z rosyjską władzą ceniły bardzo wysoko. Tym samym, być może nieświadomie, kontynuowali nieszczęsną niemiecką tradycję, która na Wschodzie każe rozmawiać tylko z jednym partnerem – Rosją. W ostatnich latach firmy państwa i oligarchów rosyjskich zapuściły w Niemczech coraz głębsze korzenie, od energetyki poprzez świat piłki nożnej aż po branżę turystyczną. Niemcy powinny położyć tamę tego rodzaju uwikłaniu, za którym zawsze idą wpływy polityczne.

3. Wszyscy Europejczycy i każde państwo powinno wziąć udział w akcjach pomocy dla zagrożonej Ukrainy. Setki tysięcy uchodźców ze wschodnich regionów kraju i z Krymu potrzebują pomocy humanitarnej. Gospodarka jest wykrwawiona przez wieloletne niekorzystne kontrakty gazowe z dotychczasowym monopolistą – rosyjskim Gazpromem, który kazał Ukrainie, czyli jednemu z najuboższych nabywców płacić najwyższą stawkę. Ukraińska  gospodarka pilnie potrzebuje pomocy, nowych partnerów i inwestorów. Partnerstwa i wsparcia potrzebuje też wspaniała, żywa strefa kultury, mediów i inicjatyw obywatelskich.

4. Unia Europejska przez wiele lat dawała Ukrainie do zrozumienia, że nie ma ona szans ani na członkostwo, ani na więcej niż symboliczne wsparcie. Polityka „partnerstwa wschodniego“ niewiele tu zmieniła – niejasne było, czy nie stanowi ona jedynie środka zastępczego.  Nagle jednak te problemy zyskały własną dynamikę, głównie dzięki niezłomnej postawie ukraińskich demokratów. Pierwszy raz w historii obywatele jakiegoś kraju ginęli od kul ze sztandarem Europy w ręku. Jeśli Europa nie okaże z nimi solidarności to znaczy, że wyniesione z rewolucji 1789 roku wolność i braterstwo dla niej już nic nie znaczą.

Ukraina ma prawo bronić swego terytorium i swoich obywateli przed agresją z zewnątrz, również z użyciem policji i wojska, także w regionach graniczących z Rosją. Tam, w regionie donieckim jak w całym kraju, od 1991 do 2014 roku panował spokój: nie było ani jednego gwałtownego konfliktu, również na tle praw mniejszości. Władimir Putin, spuszczając ze smyczy psy wojny i testując nowy rodzaj agresji, zmienia Ukrainę w poligon na kształt Hiszpanii z lat wojny domowej, gdzie faszystowskie jednostki przy wsparciu hitlerowskich Niemiec atakowały Republikę. Kto nie powie dziś Putinowi „no pasaran“, wystawia na pośmiewisko Unię Europejską i jej wartości i godzi się na burzenie ładu światowego.

Nikt nie wie, kto będzie rządził Rosją za trzy lata. Nie wiemy, co się stanie z obecną elitą władzy, prowadzącą awanturniczą politykę, która nie odpowiada interesom własnego narodu. Wiemy jedno: Kto dziś nadal prowadzi „biznes as usual“, ryzykuje śmierć kolejnych tysięcy Ukraińców i Rosjan, kolejne setki tysięcy uchodźców oraz atak putinowskiego imperializmu na kolejne kraje. Wczoraj Gdańsk, dziś Donieck: Nie możemy dopuścić do tego, żeby Europa przez wiele lat będzie żyła z otwartą, krwawiącą raną.

Gdańsk, 1. 9. 2014

Źródło -  historybooks.com.ua

W sierpniu w księgarniach i bibliotekach Krymu zaczęto się przeszukiwania z udziałem funkcjonariuszy rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa w celu konfiskowania lektur, które były wyznaczone przez władze rosyjskie, jako „niezgodne z kursem państwa”. Jedną z takich książek była książka lidera krymskotatarskiego narodu Mustafy Dżemilewa „W przeciągu dziesięcioleci głos Krymskich Tatarów nie był usłyszany...”

Jak twierdzi dzisiejszy przewodniczący Medżlisu Rafat Czubarow, konfiskata odbywała się bez żadnych upoważnień prokuratury czy sądu, książki często odbierano siłą.

Redakcja

GK

Ukraiński prezydent podczas wystąpienia na zjeździe największej siły politycznej Europy – Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańscy Demokraci) podkreślił, że dziś Ukraina prowadzi wojnę za przyszłość Europy. Przed liderami państw UE i przedstawicielami najważniejszych europejskich instytucji Petro Poroszenko nawołał do zaprzestania bagatelizowania zagrożenia ze strony Rosji:

- To wojna nie tylko za strefy wpływu w regionie. To bitwa za wartości i przyszłość Europy, której granic broni dziś Ukraina. Musimy połączyć nasze wysiłki by obronić wspólne wartości przed rosyjską agresją.

Redakcja

GK

Ostatnie komentarze

Gazeta "Słowo Polskie" w PDF

2014

Nr 8 (25)

Nr 7 (24)

Nr 6 (23)

Nr 5 (22)

Nr 4 (21)

Nr 3 (20)

Nr 2 (19)

Nr 1 (18)

2013

Nr 12 (17)

Nr 11 (16)

Nr 10 (15)

Nr 9 (14)

Nr 8 (13)

Nr 7 (12)

Nr 6 (11)

Nr 5 (10)

Nr 4 (9)

Nr 3 (8)

Nr 2 (7)

Nr 1 (6)

2012

Nr 5 od 23.12.2012 r.

Nr 4 od 26.11.2012 r.

Nr 3 od 26.10.2012 r.

Nr 2 od 25.09.2012 r.

Nr 1 od 25.08.2012 r.